Angkor

Tytuł: Angkor
Autor: Jacek Pałkiewicz
Ilość stron: 307
Cena:  29,90 pln
Gatunek: relacja z podróży
Wydawnictwo: Zysk i s-ka



"Nadziemne gładkie blade korzenie figowca, niczym monstrualna roślinna kałamarnica, oplatają pilastry, atakują mury, wynajdując słabsze miejsca w spoiwach reliktu. Rozsadzają wielkie bloki, kruszą omszałe mury i przechylają ściany. Powalone drzewa przygniatają swoim ciężarem zacienione portyki. Zielonkawe porosty powlekają galerię plastycznych reliefów przedstawiających obrazy z codziennego życia odległej epoki. Rządząca niepodzielnie, kipiąca życiem tropikalna przyroda próbuje odzyskać przestrzeń zdominowaną przez człowieka."






Angkor to jedna z tych książek do których wracam bardzo często. Trochę przygody, trochę historii, cudowne zdjęcia i niezwykle plastyczny język p. Pałkiewicza sprawia że jest to pozycja którą naprawdę warto mieć z swoich zbiorach. Ogromna ilość zdjęć tworzy z książki przepiękny album (mimo małego formatu). 

Angkor jest to współczesna nazwa stosowana do istniejącego od 802 do 1432 r Imperium Khmerów. Nazwa Angkor oznacza 'stolicę' lub 'święte miasto'.

W 1432 r miasto opustoszało. Ponownie odkrył je podróżnik Henri Mount w 1861 roku. Kiedy pokazał szkice miasta w Europie od razu zjechał się tam tłum poszukiwaczy skarbów. Dopiero w 1900 r. położono kres niszczeniu u rozkradaniu Angkoru. 


Powierzchnia Angkor zajmuje ok 1000 km2, z czego ponad 400 m2 to zbiorniki wodne. 

Najbardziej znana jest buddyjska świątynia Angkor Wat, zbudowana ku czci Winszu. Po śmierci jej fundatora Surjawarmana II zmieniono ją na jego mauzoleum. Jest to bardzo ciekawe miejsce z powodu braku jednolitego systemu religijnego. Znajdujemy tam wyznawców buddyzmu, hinduizmu i dewaradży (król-bóg ziemski namiestnik Śiwy)


Angkor jest to niezwykłe miejsce, wpisane na listę UNESCO. Jest to jedno z tych miejsc dla których 'warto sprzedać lodówkę' - jak pisze Cejrowski - i pojechać zobaczyć.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uroczysko. Colin Meloy

Sałatka z grillowanym kurczakiem, serem feta i miodowym vinegrette

Gdzie warto zjeść: Zakopane 2018